|
„Aktywator” nr 9 - zapraszamy do lektury! |
|
|

|
Półtorej roku minęło jak jeden dzień.
To już ostatni numer „Aktywatora” w takiej formie. Wiele organizacji można by jeszcze zaprezentować, zwłaszcza z Bielska-Białej. Tak wiele dobra dzieje się wokół nas. Jeśli chociaż przez chwilę poczuliście Państwo, że jest ktoś, kto może Wam pomóc, to nasz cel został osiągnięty.
Korzystając z okazji że nadchodzi kolejny rok życzymy Wam, Szanowni Czytelnicy wielu niezapomnianych spotkań, samych życzliwych ludzi, satysfakcji z podjętych decyzji osobistych i zawodowych. Pamiętajcie także o potrzebujących i tych, którzy im pomagają. Dziękujemy za to, że byliście razem z nami.
Agnieszka Maj – redaktor naczelna
|
Wszystkich zainteresowanych otrzymaniem wersji tradycyjnej (papierowej) prosimy o kontakt z redakcją.
Wersję elektroniczną pisma można pobrać z naszej strony.
|
|

Podsumowanie projektu
Projekt „Twoje miejsce – Twoje organizacje” realizowany był od lipca 2009 r. do grudnia 2010 r. Cel nadrzędny jaki przyświecał jego twórcom i realizatorom to promocja zaangażowania społecznego wśród mieszkańców trzech sąsiadujących powiatów: bielskiego, pszczyńskiego i żywieckiego. Chcieliśmy przybliżyć mieszkańcom idee trzeciego sektora: kim są ludzie tam pracujący, co robią organizacje pozarządowe, jak mogą nam pomóc w codziennych problemach zarówno zdrowotnych, funkcjonalnych jak i administracyjnych.
|
|
Więcej…
|
|
- Czy zna Pan Stowarzyszenie Teatr Grodzki? - pytamy spotkanego przechodnia, który właśnie przechodzi koło naszego budynku przy ul. Sempołowskiej 13. - Coś słyszałem, ale nie wiem co robią. To jest teatr?
Takich spotkań i rozmów każdy z pracowników Bielskiego Stowarzyszenia Artystycznego „Teatr Grodzki” przeprowadza kilka w miesiącu. Zdajemy sobie sprawę że mieszkańcy naszego miasta nie do końca wiedzą: co robimy, jak wygląda nasze finansowanieitp.Czy można komuś zaufać jeśli go nie znamy? To chyba mało prawdopodobne.
Zapraszam więc Ciebie, Drogi Czytelniku, do wizyty w naszym Stowarzyszeniu.
|
|
Więcej…
|
|
Czujemy się członkiem lokalnej społeczności |
|

Z prezesem AQUA S.A. panem Piotrem Dudkiem rozmawia Agnieszka Maj.
Panie Prezesie – jak Pan ocenia aktywność obywatelską Polaków?
Jest na pewno wyższa niż dawniej. W latach powojennych walczono o przeżycie – wtedy złość wobec siebie była duża, nie bez znaczenia były tu zaszłości okupacyjne. W latach 60–70 rozwarstwienie społeczeństwa było nieduże, tym samym życzliwość wobec siebie większa. Obecnie coraz bardziej dzieli ludzi status społeczny, rodziny spotykają się tylko w weekendy. Z drugiej zaś strony wzrasta świadomość wpływu na otoczenie: coraz odważniej upominanymi się o swoje prawa, zabieramy głos w dyskusjach, dbamy o porządek otoczenia nie tylko swego podwórka, reagujemy kiedy komuś dzieje się krzywda. Dbamy także o naszą tożsamość narodową, cechuje nas patriotyzm lokalny, pielęgnujemy historię. Obserwuję także jedną cechę, nas Polaków – jesteśmy bardzo skromni, zbyt skromni. Nie potrafimypewniemówić o swoich sukcesach i dostrzegam to na każdym kroku. Przykładem jest ruch honorowego krwiodawstwa. To niezwykłe, że są takie osoby, które oddają coś bezcennego – część siebie.
|
|
Więcej…
|
|
Mariusz Kupczak - apel o wsparcie |
|

Razem z tatą, krok po kroku stworzyliśmy prymitywny sprzęt, na którym zaczęła się przygoda z bodybuildingiem. Ławka, z ramy od akwarium, sztangą był pręt, a obciążeniem, worki z piaskiem.
|
|
Więcej…
|
|
Akcja na rzecz spraw ważnych |
|
Serdecznie zapraszamy Państwa organizacje do udziału w projekcie
„Akcja na rzecz spraw ważnych”
realizowanym przez stowarzyszenie Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS wraz z Bielskim Stowarzyszeniem Artystycznym „Teatr Grodzki” w okresie od listopada 2009 r. do kwietnia 2011 r.
Celem projektu jest promowanie twórczości osób niepełnosprawnych oraz prezentowanie rozwiązań, które mają służyć upowszechnianiu działalności gospodarczej w sektorze organizacji pozarządowych.
|
|
Więcej…
|
 |
Dzień Dobry Dzień Dobry
Właśnie, a dlaczego „Dzień Dobry”, kto wymyślił taka nazwę zespołu? Nasza basistka, Małgosia Stachura wymyśliła taką nazwę 5 lat temu. Nie od razu pojawiła się nazwa Dzień Dobry, mieliśmy mnóstwo pomysłów lepsze – gorsze. Jednym z nich była nazwa Dzieci Indygo – wielu sądziło, że to zespół dziecięcy. Zaczęliśmy grać, spodobało nam się.
Przedstawcie proszę skład zespołu. Piotr Mirecki, Gosia Stachura, Staszek Joneczko i my czyli Krzysztof Maciejowski i Jan Stachura.
|
|
|
Więcej…
|
|
Wspierajmy to co dobre i wartościowe |
 |
Jan Chmiel: Przekaż 1% podatku dla Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci, to Wasz klip promujący, w którym udział bierze Przemysław Baranny. Czy uważa Pani, że to dobry pomysł, by wspierać w ten sposób organizacje pozarządowe?
Renata Przemyk: Owszem, należy wspierać tym jednym procentem, ale i w jakikolwiek inny sposób, w zależności od środków, jakimi dysponujemy. Jestem bliżej związana właśnie z tym Hospicjum i wiem, jak wygląda tam praca ludzi i ile serca oni w swoją pracę wkładają. Starają się nieść nie tylko pomoc, ale i radość dzieciom chorym, a także opiekują się ich rodzeństwem, których potrzeby schodzą często na drugi plan.
|
W każdym działaniu tych osób widoczny jest uśmiech.O nim często zapominamy, a właśnie tego potrzebują chorzy w hospicjach. Dlatego bardzo zachęcam do wspierania tego typu organizacji.
|
|
Więcej…
|
|
Banialuka - Teatr otwarty |
 |
Z Lucyną Kozień, dyrektor Teatru Lalek Banialuka i XXIV Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej, rozmawia Jan Chmiel
Zacznijmy naszą rozmowę od festiwalu. Teatr Banialuka od 1966 roku jest jego głównym organizatorem. Nie ma drugiego takiego festiwalu na świecie, który istnieje od 1966 roku, jest to absolutny rekord.
To rzeczywiście fenomen na skalę światową. Ze świecą szukać drugiego, który by się odbywał regularnie od wielu dziesiątków lat, miał taki prestiż i niesłabnącą renomę. Bez względu na zawirowania ustrojowo-polityczno-gospodarcze w Bielsku-Białej spotykali się lalkarze z Wschodu i Zachodu, a Banialuka była łącznikiem kultur i teatrów z obu stron żelaznej kurtyny...
|
|
|
Więcej…
|
|
Bolek i Lolek czyli Janek i Romek |
|

|
Z Janem i Romanem Nehrebeckimi rozmawia Jan Chmiel
Jesteście Panowie pierwowzorem bohaterów filmu rysunkowego Bolek i Lolek, czy wiecie jak wasz tata, Władysław Nehrebecki wpadł na pomysł stworzenia tych postaci?
Roman Nehrebecki: Nasz ojciec był współzałożycielem Spółdzielni Artystycznej, a następnie twórcą Studia Filmów Rysunkowych przy ulicy Cieszyńskiej. Pewnego dnia dostał z przydział w ministerstwie telewizor Belweder 2. Wspólnie z dzieciakami z bloku siedzieliśmy przed tym telewizorem i namiętnie oglądaliśmy seriale. Byliśmy wielkimi fanami filmu pt. Wilhelm Tell, więc namówiliśmy tatę, aby zrobił nam taką samą kuszę, jaką miał Tell. Janek, prowodyr wszystkich akcji, starszy ode mnie o 1,5 roku, z racji starszeństwa dostał kuszę, mnie przypadło jabłko…
|
|
|
Więcej…
|
|
Najważniejszy jest człowiek |
|
aktywator_luty.indd
|

|
Rozmowa ze Stanisławem Janickim, twórcą programu „W starym kinie”, emitowanym przez 32 lata.
Jan Chmiel: Jaki jest Stanisław Janicki i jego dom rodzinny?
Ja mam do życia i do ludzi stosunek nazwijmy to, serdeczno – dystansowo – liryczny. Nikt nigdy nie usłyszy ode mnie złego słowa na kogoś, nie jestem typem plotkarza, wręcz przeciwnie, zawsze występowałem w charakterze powiernika, któremu można było z czystym sumienie powierzyć sekrety.
|
|
|
Więcej…
|
 |
Z Grażyną Staniszewską rozmawia Jan Chmiel
Dlaczego działalność obywatelska jest tak ważna dla lokalnych społeczności, miast, wsi, sąsiadów?
Miarą dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego jest liczba organizacji pozarządowych. W takim społeczeństwie ludzie po pracy organizują się, by jeszcze coś razem robić, nie spędzają całego wolnego czasu przed telewizorem czy w ogródku.
|
|
|
Więcej…
|
|
|